News

Koncert finałowy LFO2013: muzyka dla pokoju

Niedziela, 30 czerwca 2013 (12:35)

Koncert finałowy LFO2013:  muzyka dla pokoju

Ponad 18 tysięcy osób zasłuchanych w muzykę niosącą przesłanie dla pokoju może być najlepszym dowodem sukcesu czwartej edycji Life Festival Oświęcim. Najjaśniejszą gwiazdą tegorocznego festiwalu był Sting, zaś jego występ poprzedziły zespoły Future Folk, Kozak System, Monika Brodka oraz Ray Wilson.

Jako pierwsi publiczność rozgrzali górale w wydaniu elektronicznym - Future Folk, laureaci konkursu Fundacji Peace Festival oraz muzzo.pl Zagraj przed Stingiem. Zostaliśmy wybrani na tę wielką scenę, żeby zagrać przed wielkimi gwiazdami. Czego artysta może chcieć więcej? – podsumował wokalista Stanisław Karpiel-Bułecka.

Artyści zaprezentowali utwory ze swojej debiutanckiej płyty Zbacowanie – pomimo dosyć wczesnej godziny publiczność nie była w stanie oprzeć się tanecznym folkowym rytmom, a trio znakomicie sprawdziło się jako support. Istnienie festiwalu jest trochę paradoksalne, podobnie jak istnienie naszej muzyki - zauważył po koncercie Karpiel-Bułecka. Połączyliśmy coś z pozoru niepołączalnego wizerunkowo – góralską muzykę i elektronikę, festiwal łączy miasto kojarzone z obozami koncentracyjnymi ze stroną rozrywkową. A jednak – w efekcie jest tu mnóstwo ludzi, którzy świetnie się bawią. My na pewno wrócimy za rok! Podobne odczucia miał skrzypek Szymon Chyc - Magdzin: To wielkie wyróżnienie zagrać pomiędzy tak wielkimi gwiazdami. Bardzo dziękujemy za miłe przyjęcie i mamy nadzieję, że do zobaczenia za rok!

Zobacz fotorelację »Future Folk


Folkowe granie, tym razem w wydaniu bardziej rockowym, kontynuował nowy muzyczny symbol Ukrainy – zespół Kozak System. Artyści przyznali, że ich muzycznymi inspiracjami są… noszone w sercu melodie, które słyszeli w dzieciństwie od babci. Muzycy podkreślili, że bardzo cieszy ich kolejna możliwość występu w Polsce – nie tylko dlatego, że nasze kraje położone są po sąsiedzku, ale także przez wzgląd na podobieństwo języków, które pozwala polskiej publiczności na lepsze zrozumienie przekazu ich muzyki. Tak też było i tym razem – Kozak System porwał zebranych kawałkami ze swojej debiutanckiej płyty Shablia, za sprawą których wszyscy poczuli się Słowianami. Wokalista zespołu podkreślił, że udział w LFO ze względu na jego ideę ma dla nich szczególne znaczenie: Przepiękny festiwal, ma fantastyczny poziom spirytualny - przyciągając publiczność do tego miasta, pozwala zmienić wizerunek miasta. Teraz już nie ma tych strasznych rzeczy, które były tu kilkadziesiąt lat temu. Teraz jest życie, miłość i muzyka.

Zobacz fotorelację »Kozak System


Koncert Moniki Brodki był ucztą nie tylko dla słuchu, ale także dla wzroku. Artystka przedstawiła głównie utwory ze swojej płyty Granda. Swoją oryginalną stylizację Brodka przygotowała z pomocą stylistki, zaś jej sceniczną kreację zaprojektowała fantastycznie zdolna studentka warszawskiej Katedry Mody. To było wyzwanie stanąć na tej scenie. Duże sceny mają to do siebie, że trochę paraliżują, ale mimo wszystko staramy się nawiązać kontakt z liczną nawet publiczności – przyznała piosenkarka. Artystka do ostatniej chwili nie mogła uwierzyć, że na tej samej scenie wystąpi Sting. Nie widziałam jeszcze dzisiaj Stinga, więc wciąż nie chce mi się wierzyć, że on jest tu naprawdę… Fantastycznie grać na festiwalach, gdzie na scenie zmieniają się wykonawcy, gdzie pojawiają się nazwiska innych muzyków, którzy nam samym też imponują i nas inspirują.

Znana ze swojego zamiłowania do występów na festiwalach Brodka podkreśliła przesłanie towarzyszące LFO: Znak pokoju powinien być znakiem tego festiwalu. Pokojowo łączmy się w słuchaniu dobrej muzyki!

Zobacz fotorelację »Brodka


Tuż przed Stingiem na scenie pojawił się szkocki wokalista, gitarzysta, kompozytor i autor tekstów Ray Wilson - to dotychczas jedyny artysta, który wystąpił na LFO dwukrotnie. Dawny wokalista Genesis podkreślił, że festiwal z roku na rok coraz bardziej się rozwija, stałym elementem zawsze pozostaje jednak znakomita polska publiczność. Artysta przedstawił na scenie m. in. utwory z repertuaru Stiltskin i Genesis – te ostatnie wzbudziły największy odzew publiczności, kojarzącej Wilsona przede wszystkim jako dawnego frontera Genesis.

Artysta, który zakochał się w Polce i Polsce i zamienił Edynburg na Poznań przyznał, że wszystko wskazuje na to, że pozostanie w naszym kraju na zawsze. Jestem tu bardzo szczęśliwy – kiedy wracam do Polski, czuję, że wróciłem do domu. Kiedy jadę do Szkocji, już nie mam tego poczucia – przyznał artysta dodając jednak, że swoje plany uzależnia od kariery.

Zobacz fotorelację »Ray Wilson


Emocje sięgnęły zenitu wraz z nieco spóźnionym wyjściem Stinga na oświęcimską scenę. Kiedy z głośników popłynęły pierwsze dźwięki If I ever lose my faith in you kilkunastotysięczna publiczność w końcu uwierzyła, że to dzieje się naprawdę – dwunasty koncert muzycznej legendy w Polsce właśnie miał miejsce w Oświęcimiu. Artysta zaprezentował utwory z przebiegu całej swojej kariery, także z czasów The Police. Stingowi towarzyszył pięcioosobowy zespół w składzie: gitarzysta Dominic Miller, perkusista Vinnie Colaiuta, klawiszowiec David Sancious, skrzypek Peter Tickell i wokalista Jo Lawry. Englishman in New York, Every Breath You Take, Roxanne, Message in a Bottle – te klasyki publiczność śpiewała gromkim chórem wraz z artystą. Sting wywoływany przez publikę bisował trzy razy – cały swój występ zakończył delikatnymi dźwiękami ballady Fragile, którą życzył zgromadzonym w Oświęcimiu fanom dobrej nocy.

Zobacz fotorelację »Sting


Setlista z koncertu Stinga:
If I Ever Lose My Faith In You
Every Little Thing She Does Is Magic
Englishman In New York
All This Time
Demolition Man
Fields Of Gold
I Hung My Head
Driven To Tears
Heavy Cloud No Rain
Message In A Bottle
The Hounds Of Winter
Wrapped Around Your Finger
De Do Do Do, De Da Da Da
Roxanne

Bis:
Desert Rose
King Of Pain
Every Breath You Take
Bis II:
Next To You
Bis III:
Fragile